Bitwa

Zazwyczaj budowy są dobrze strzeżone. Tak przynajmniej wygląda to w powszechnym mniemaniu. Chłopcy jednak wiedzieli, że to nie do końca prawda. Trzeba tylko wiedzieć, jakie miejsca omijać i można hasać po budowie do woli.

Dziś także rozgrywała się tu wielka bitwa na kije i piaskowe kule. Nieprzyjacielska grupa wbiegła między przenośniki, ale zaraz została zasypana gradem piaskowych kul i wyparta. Mały Jaś czołgał się na brzuchu dopóki nie dotarł pod same taśmociągi. Tu leżał przez chwilę nasłuchując, czy jego manewr nie został wykryty. Miał też okazję rzucić okiem na łączenie taśm. Nigdy nie patrzał na żaden taśmociąg z tej pozycji. Zresztą do tej pory taśmociągi specjalnie go nie interesowały. Teraz jednak rodziła się przyszła pasja mechaniką i został zrobiony pierwszy krok do zdobycia wiedzy w tej dziedzinie.

Z zamyślenia wyrwała go piaskowa kula, która z dużą siłą uderzyła go w nogę. Na jakiś czas zapomniał o mechanice i o przenośnikach. Wrócił do bitwy, która była dla niego ważna w tym wieku. Mimo wszystko nasionko zainteresowania zostało rzucone i zapewne za kilka lat wykiełkuje, a potem już zacznie coraz szybciej rosnąć.

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (brak głosów)

Ten wpis został opublikowany w czwartek, Maj 14th, 2009 o 17:52 w kategorii Bez kategorii.


mariza