A może wcale takiego sklepu nie mijasz. Wchodzisz do środka, żeby tam sobie pobuszować, niekoniecznie w celu zakupu jakichś zabawek. Sklep z zabawkami jest jak kraina wyobraźni która poprzez oczy pobudza nas do … no właśnie do czego? Jeśli faktycznie wchodzisz do takiego sklepu najprawdopodobniej pobudza cię do wspomnień, albo poprzez wyobraźnię pozwala na chwilę oderwać się od rzeczywistości.
Oczywiście w zdecydowanej większości przypadków sklep z zabawkami odwiedzasz po to, by kupić w nim zabawki dla swoich dzieci, dzieci rodziny bądź twoich znajomych.
Ale jeśli dzieci nie masz i zabawki nie leżą w kręgu twoich komercyjnych zainteresowań?
Wśród moich znajomych zdania i wrażenia są bardzo podzielone. Część osób sklepy z zabawkami po prostu ignoruje, część (w tym ja) nie potrafi powstrzymać się przed wejściem do środka. Grupa typowo malkontencka i nieco kontestatorska twierdzi zaś, że dzisiejsze zabawki nie są zabawkami, bo są zbyt dosłowne i kiepsko oddziałują na wyobraźnię, a co najważniejsze przemysł zabawkarski się tak skomercjalizował, że po prostu szkoda słów na takie gadanie i w tym momencie dyskusja się kończy.
Tak czy inaczej zabawki i sklep z zabawkami raczej rzadko są obojętne, bo jeśli nie patrzymy na nie przez pryzmat naszych wspomnień i naszej fantazji, to w większości przypadków mamy do czynienia z dziećmi, które do zainteresowania zabawkami nas pobudzają. Kontestatorzy i malkontenci też nie są obojętni, a ich stosunek do zabawek i sklepów z zabawkami może być po prostu efektem niezadowolenia z własnego życia bądź przykrych wspomnień z dzieciństwa.
Brak podobnych postów.
