Ryby w Polsce

W naszym kraju jemy zbyt mało ryb. Ich spożycie jest dużo mniejsze niż w wielu innych krajach Europy i świata. To dosyć ciekawe zjawisko zważywszy na fakt, że tak wielu mamy wędkarzy. Mówi się nawet o zjawisku nazywanym „presją wędkarską” wskutek tej presji czasowo zwiększano limity odłowów tudzież skracano okresy ochronne dzięki czemu wędkarze bardziej swobodnie mogli uprawiać swoją pasję. Jak wynika z badań w wyniku tej presji znacznie zmniejszyła się populacja szczupaka – jednej z najpopularniejszych ryb, występującej dosyć masowo w wodach stojących i płynących a nawet w lekko zasolonych rejonach Bałtyku.

Nie o tym jednak chciałam napisać. Postanowiłam przeprowadzić prywatną sondę i sporządzić ranking najpopularniejszych ryb w Polsce. Popularnych jeśli chodzi o zastosowania kulinarne i takich, które można samemu złowić w wielu rodzajach zbiorników wodnych (rzekach, jeziorach, rozlewiskach itp.).

Z rozmów z moimi znajomymi wynika, że niekwestionowanym królem ryb jeśli chodzi o wędkarzy jest szczupak. Właściwie nikt nie był w stanie powiedzieć czemu akurat złowienie szczupaka sprawia taką satysfakcję. Mnie osobiście wydaje się, że to satysfakcja z upolowania drapieżcy. Jak wiadomo szczupaki są bardzo skutecznymi drapieżnikami, nie tylko bardzo szybkimi (potrafią rozwinąć prędkość 40 km na godzinę) ale i wyjątkowo wytrwałymi.

Kolejny w rankingu jest sandacz, również drapieżnik, tyle tylko że nieco wolniejszy od szczupaka. Sandacze to ryby delikatne i nie rozmnażają się w każdych warunkach. Z tego co mówią moi znajomi wędkarze sandacze trafiają się rzadziej, ale za to jeśli się trafią to są to naprawdę duże okazy.

I wreszcie trzecie miejsce zajmuje popularny i znany wszystkim karp.

Karpie najczęściej kupujemy w sklepie, wędkarze też rzadko akurat na nie się zasadzają, ale nie znaczy to, że złowienie karpia nie daje satysfakcji. Karp to spora ryba o bardzo smacznym mięsie, nadaje się do bardzo wielu kulinarnych zastosowań.

A propos kulinariów – wszystkie ryby w moim rankingu są bardzo cenione w kuchni. Najlepiej przyrządzają je sami wędkarze. Chociaż znam i takich, którzy wędkowanie lubią ale oprawianie i gotowanie ryb już niekoniecznie. Przywożą je swoim żonom i to one oprawiają, smażą, gotują złowione przez mężów szczupaki, sandacze i karpie.

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (1 głosów, średnio 5,00 na 5)

Ten wpis został opublikowany w sobota, Lipiec 4th, 2009 o 21:49 w kategorii Bez kategorii.


mariza