Święta a odchudzanie

Święta to szczególny okres, szczególnie trudny z punktu widzenia osób odchudzających się. W polskiej tradycji silnie zakorzeniło się świąteczne obżarstwo i faktycznie większość świąt to czas, kiedy nasze lodówki są przepełnione smakołykami, a stoły uginają się wprost pod tłustym i słodkim jedzeniem. Czy można się temu oprzeć? Jeśli czas spędzamy na łonie rodziny, w trakcie rodzinnych spotkań obowiązkowo przy stole trudno będzie przetrwać ten czas i nie złamać dietetycznych nakazów. Czy jednak wyrzuty sumienia muszą być w tym przypadku nieodłącznym dodatkiem do spożywanego jedzenia? Niekoniecznie. Świąteczne obżarstwo faktycznie nie sprzyja odchudzaniu, może skończyć się „załamaniem woli” i utratą motywacji do przestrzegania zdrowej diety, tym niemniej jeśli jednorazowo chcemy i możemy sobie na nie pozwolić – nie musimy się z tego powodu ograniczać lub katować. Owszem zdrowiej byłoby jeść rozsądnie, ale jeżeli okres świąteczny i trzymanie zdrowej diety w tym czasie miałyby oznaczać dla nas psychiczną katorgę – lepiej się po prostu najeść i to bez wyrzutów sumienia.

Dietetyczne załamanie

Takie dietetyczne załamanie tj. świąteczne obżarstwo może co prawda obciążyć i obciąży organizm, ale z doświadczenia wiem, że ciało potraktuje ten czas jak… chorobę. Jeśli po świętach wrócimy do normalnego odżywiania nic się nie stanie, a i wcale nie skończy się to nadmiernym przyrostem tkanki tłuszczowej. Jednorazowy taki incydent (najlepiej pozwolić sobie na obżarstwo w ciągu zaledwie jednego dnia, potem będziemy musieli je i tak odchorować) nie sprawi, że przestaniemy chudnąć. Wszystko to pod warunkiem, że po świętach z obżarstwem skończymy.

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (brak głosów)

Ten wpis został opublikowany w sobota, Październik 23rd, 2010 o 16:22 w kategorii Zdrowie.


mariza